Wyobraź sobie, że wybierasz się do kina na premierę popularnego filmu. Przeciskasz się przez tłum i zasiadasz na wyznaczonym miejscu. Zanim jednak rozpocznie się seans, ktoś stawia przed tobą czarny ekran, który zasłania cały widok. Gwar rozmów cichnie. Pozostali zaczynają się śmiać, ale nie wiesz, z czego. Ekran przesłania obraz. Docierają do ciebie jedynie dialogi i niezrozumiałe dźwięki.
Dane GUS wskazują na ok. 1,8 mln osób z dysfunkcją wzroku, w tym ok. 100 tys. to osoby całkowicie niewidome.
Dlatego połączyliśmy siły i wraz z Polskim Związkiem Niewidomych oraz programem "Spójnik" stworzyliśmy serię spektakli skierowanych do osób niewidomych, niedowidzących oraz ciekawych nowych doświadczeń teatralnych.
jako Wanda Osterman i Herman Schaffer
(fot. Karina Kluska)
Spektakle odbyły się w kameralnej atmosferze, zostały wzbogacone o audiodeskrypcję, dodatkowe wrażenia słuchowe i węchowe, a widownia została przeniesiona na scenę - w sam środek akcji.
jako Otto Sandberg i Wanda Osterman
(fot. Karina Kluska)
Wydarzenia odbyły się w ramach programu Spójnik, który był częścią starań Katowic i Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2029.
* Zrealizowano z udziałem środków finansowych z budżetu GZM.
Przygotowanie spektakli skierowanych do osób niewidomych i niedowidzących było dla nas ogromnym wyzwaniem - ta forma była w końcu czymś nowym nie tylko dla nas, ale czymś nowym w ogóle w Polsce.
Jak stworzyć naturalnego narratora, który wtrąci się w momentach ciszy, nie spowolni akcji i skomentuje - nie zawsze do końca obiektywnie - zawiłości fikcyjnego świata? Jak grać pod czujnym okiem, uchem i nosem widowni, którą ma się na wyciągnięcie ręki?
Dziękujemy Okręgowi Śląskiemu Polskiego Związku Niewidomych, a w szczególności jego prezesowi - panu Sebastianowi Białemu - za udzielenie nam ogromnego kredytu zaufania.
jako Wanda Osterman
(fot. Karina Kluska)
jako Otto Sandberg
(fot. Karina Kluska)
Niezmiernie wzruszyło nas, gdy kilka osób wyznało nam, że ta forma sprawiła, że po raz pierwszy mogły pojawić się w teatrze.
w rolach lektora i stenotypistki
(fot. Karina Kluska)
Zaczęliśmy pracować nad tym, aby taka forma spektakli zagościła u nas na stałe.